Krystyna Skarbek – kobieta, która zmieniła bieg historii

Krystyna Skarbek wyprzedzała swoją epokę. Silna i niezależna, zagadkowa i pełna elegancji. Jednocześnie tajemnicza. Niejednokrotnie przechytrzyła Gestapo, wykradła plany niemieckiej inwazji na ZSRR, z opresji potrafiła wyrwać nie tylko siebie, ale przede wszystkim innych. Krystyna Skarbek była prawdziwym Jamesem Bondem w spódnicy swoich czasów. Nigdy jednak nie szukała poklasku. Dlatego niewielu zna jej historię. Winston Churchill nazywał ją swoją ulubioną agentką. Krystyna Skarbek jest dziś symbolem współczesnej kobiety, z którą łączy nas czas, zamknięty w zegarkach marki Christine Granville. Pod tym właśnie pseudonimem przez lata działała agentka Churchilla.

Krystyna Skarbek początek historii

Co ukształtowało tak charyzmatyczną kobietę, jaką była Krystyna Skarbek? Przyszła na świat na początku XX wieku w rodzinie z ogromnym majątkiem, który należał do jej matki. Przez żydowskie pochodzenie nie miała łatwego dzieciństwa. Czuła się wyobcowana przez rodaków. To nauczyło młodą Krystynę, jak walczyć o siebie i łamać konwenanse. Szła swoją drogą. Od początku dokonywała własnych i świadomych wyborów. Gdy jako młoda dziewczyna podpaliła księdzu sutannę, by sprawdzić, jak silna jest jego wiara, chyba nikt się nie spodziewał, że w przyszłości zmieni bieg historii.

Krystyna Skarbek była jednak zbyt ambitna na łatkę “awanturnicy”. Nauczyła się biegle mówić w języku francuskim, znała też angielski i łacinę. Szybko opanowała jazdę konną, na nartach oraz wspinaczkę górską. Była nie tylko wysportowana i inteligentna, lecz także piękna. Świadoma siebie i odważna, przyciągała mężczyzn. Zawsze jednak wiedziała, że ważniejsze jest piękno jej umysłu, a nie ciała.

Z Krystyny w Christine

Gdy wybuchła II wojna światowa, Krystyna zamiast otwartej walki wybrała działania w ukryciu, wykorzystując swoje liczne kontakty. Została agentką ściśle tajnej brytyjskiej organizacji rządowej SOE. Choć jej zadaniem było wspomaganie ruchu oporu w Europie podczas II wojny światowej, to Krystyna Skarbek do końca musiała pokazać, jaki ma temperament. Przy wyrabianiu nowych dokumentów postanowiła odmłodzić się o siedem lat – nakazała, żeby w jej metryce urodzenia wpisano rok 1915, a nie 1908. Taka właśnie była – nonszalancka i niezależna. Od tej chwili agentka występowała pod kryptonimem Christine Granville. Pracę konspiracyjną rozpoczęła w Budapeszcie, gdzie przedstawiała się jako dziennikarka. Była kobietą o wielu twarzach. Swoją odwagę i spryt pokazała, gdy kilkukrotnie pokonywała tatrzański szlak konspiracyjny przez Słowację do okupowanej Polski. To ona organizowała górskie przeprawy, bo przecież bardzo dobrze znała te tereny. Między innymi dzięki niej internowani w węgierskich obozach Polacy mogli uciec do służby w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie.

Życie swoje i innych ratowała dzięki niebywałej fantazji. Podczas przerzutu czeskich oficerów pomiędzy Węgrami a Jugosławią zepsuł się samochód, którym podróżowali konspiranci. Skontrolował ich niemiecki patrol, co groziło aresztowaniem, ale Krystyna bez mrugnięcia okiem pokazała fałszywe dokumenty. Jej urok zadziałał do tego stopnia, że Polka namówiła Niemców do pomocy w przepchnięciu auta przez granicę. Christine Granville przez całe życie inteligentnie korzystała ze swojej kobiecości, rozbrajając czujność mężczyzn pracujących dla wrogich sił.

Krystyna Skarbek jako agentka nieuchwytna

Krystyna przechytrzyła nawet gestapowców, ponieważ swoje słabości nieustannie przekuwała w siłę. W 1941 roku została aresztowana w mieszkaniu w Budapeszcie.  Przesłuchanie trwało kilka godzin. Bystra agentka opracowała plan, jak wyjść z opresji. Przegryzła sobie język i odkaszlnęła krwią. Blefowała, że ma zaawansowaną gruźlicę i zostały jej ostatnie dni życia. Przerażeni oficerowie wysłali agentkę na badania. Faktycznie, niemiecki lekarz dostrzegł na jej płucach chorobowe zmiany. Krystyna Skarbek przewidziała to. Były to pozostałości po niegroźnej chorobie, której nabawiła się podczas pracy w warszawskiej fabryce Fiata. W obawie przed zachorowaniem gestapowcy zwolnili z aresztu ją oraz agenta Andrzeja Kowerskiego. Misje Krystyny niejednokrotnie przypominały scenariusz filmowy.

Christine Granville była niezwykle cennym wywiadowcą dla Wielkiej Brytanii. To właśnie ona, charyzmatyczna kobieta, pochodząca z niewielkiej miejscowości, wpłynęła na losy Europy. Podczas pobytu w Polsce, Krystyna Skarbek zdobyła dokumenty wraz z datą hitlerowskiego ataku na ZSRR. Przekazała je Brytyjczykom. To wpłynęło na opóźnienie niemieckiej operacji Barbarossa, która była początkiem końca II wojny światowej. Nic dziwnego, że Winston Churchill, który utworzył SOE, nazywał Polkę swoją ulubioną agentką. Krystyna Skarbek służbę wojenną zakończyła w Kairze, gdzie w 1945 została zdemobilizowana.

Christine Granville prowadziła podwójne życie, ale nigdy nie zapominała o rodzinie. Była nie tylko silna, ale i wrażliwa. W czasie wojny wróciła do Warszawy, aby uratować swoją matkę i przekonać ją do ucieczki. Niestety tej misji Krystynie Skarbek nie udało się wypełnić. Jej matka zdecydowała, że zostanie w kraju. Stefania Skarbek zginęła w warszawskim getcie.

Christine jako inspiracja postaci w filmach o Bondzie

Krystyna Skarbek była niezwykłą kobietą jak na swoją epokę. Dziś jej tajemnice skrywają teczki brytyjskiego wywiadu. Choć i z nich się wymknęła, bo taką właśnie miała naturę. Krystyna Skarbek łamała reguły, żyła według swoich zasad do końca. Jaka była naprawdę? Z pewnością inspirująca. Przypuszcza się, że brytyjski pisarz Ian Fleming, zafascynowany znajomością z agentką, stworzył postać Vesper Lynd, która była pierwszą dziewczyną Bonda. Najprawdopodobniej wzorował się przy tym na Krystynie Skarbek. A może to właśnie sam James Bond powstał dzięki Krystynie Skarbek? To jedno z wielu pytań, na które agentka Churchilla do zadań specjalnych dziś nam nie odpowie. Za to Ty możesz dziś zadecydować o tym, czy chcesz być jak Christine Granville i zacząć zmieniać świat.

< Wróć do artykułów